„Przyjacielu, po coś przyszedł?”

                                

„ Gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu.  Zdrajca zaś dał im taki znak: «Ten, którego pocałuję, to On; Jego pochwyćcie!».  Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc: «Witaj Rabbi!», i pocałował Go.  A Jezus rzekł do niego: «Przyjacielu, po coś przyszedł?» Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. „ (Mt. 26, 47-50)

„Przyjacielu, po coś przyszedł?” Przedziwne słowa po których dreszcz trwogi ogarnia człowieka. Przedziwne określenie Judasza. Jezus doskonale wie po co przyszedł Judasz. Ale wiedza o tym, co zamierza jego uczeń w żadnym stopniu nie determinuje Judasza. Cały czas jest wolnym człowiekiem, w ostatnim ułamku sekundy może jeszcze upaść Mistrzowi do stóp, wyznać winę i prosić o przebaczenie. Jego wolność nie jest niczym ograniczona, a Jezus mówi do niego „Przyjacielu….

Judasz skorzystał z daru wolności, skorzystał do końca, wiemy jakiego końca.

Kiedy zbliżamy się do krawędzi grzechu, kiedy mamy zamiar zaprzeć się Boga, Ten nie ciska w nas piorunami. Pyta: – przyjacielu po coś przyszedł, co chcesz uczynić?

Mógłby pogwałcić naszą wolność, ale On nawet chorego pytał czy chce być zdrowy. On tylko mówi do nas – „Przyjacielu…         

 

 

 

 

Jedna myśl w temacie “„Przyjacielu, po coś przyszedł?””

Pozostaw odpowiedź bán đồ nội thất đê la thành Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.