Cisi?


 

„Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię”   (Mt 5, 5)                                                                                                    

Chciałoby się w pierwszym odruchu powiedzieć jedno tylko słowo – nonsens. I choć zdecydowanie nie wypada w taki sposób komentować Ewangelii, to nie wstydźmy się tego słowa. To jest naprawdę nonsens i absurd. Jak ktoś poczuje się zgorszony, to niech przeczyta słowa św. Pawła, który właściwie mówi to samo – Ewangelia jest głupstwem dla tych, co idą na zatracenie. W królestwie tego świata słowa Jezusa są głupstwem, absurdem i nonsensem. Kulturalni w końcu Ateńczycy słowa św. Pawła skwitowali krótkim : „Posłuchamy cię innym razem”

            Jeżeli jest coś pewnego na tym świecie, to na pewno to, że cisi nie zdobędą ziemi. Niczego nie zdobędą! Aby coś posiąść trzeba głośno krzyczeć, domagać się, rozpychać się łokciami, walczyć, a nierzadko „ iść po trupach”. Wtedy ma się ziemię, bogactwa, tytuły i władzę. Wszystko to prawda, tylko kiedy „ przeminie postać tego świata” zostaje po tych „zdobywcach” ziemi, pył, nicość i zapomnienie. Dobrze jeśli nie nienawiść , przekleństwo i krzywdy tych, których „wdeptali w ziemię”

W  sercu Boga i ludzi zostaną inni, ci którzy ziemię zdobywali miłością, pokorą i dobrocią – Albert Schweitzer, brat Adam Chmielowski, Matka Teresa, Janusz Korczak, Martin Luther King i wielu, wielu innych. To na dźwięk ich imion pochylają się głowy ludzi dobrej woli na całym świecie.

A przecież i my  znamy takich cichych i pokornych, którzy prawdziwie zdobywali tę najbliższą wokół siebie ziemię. Nieśli innym radość, ukojenie w bólu i nadzieję. Bywało, że pukano się na ich widok palcem w czoło, oszukiwano ich i wykorzystywano, ale to oni przychylając innym  nieba, posiedli na własność ziemię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *