Owsiaka goń, goń, goń!

 

 

Pierwszy stycznia minął, oznacza to także to, że zaraz zacznie się rytualna nagonka na WOŚP i jej twórcę Jerzego Owsiaka. Nigdy nie miałem kłopotu aby zrozumieć podłość, która temu kto ją wyrządza, przynosi korzyść. W sensie moralnym jest to godne potępienia, ale da się zrozumieć. Bezradny czuję się wtedy gdy ktoś czyni podłość, czy choćby niesprawiedliwość, która nie przynosi mu żadnych zysków. Tak ma się właśnie sprawa z WOŚP. Gdyby fundacja J. Owsiaka obłożyła naród jakimś podatkiem, to niechęć do jej twórcy byłaby w pełni zrozumiała, ale przecież tak nie jest. Nigdy nie słyszałem aby wolontariusze WOŚP terroryzowali puszkami przechodzących przechodniów. W pełni akceptuję fakt, że są ludzie, którym sposób działania fundacji nie odpowiada. Są wolnymi ludźmi i to ich święte prawo. Ja bardzo cenię to co czyni Ks. Stryczek i jego „Szlachetna paczka”, ale niekoniecznie utożsamiam się z jego filozofią pomagania. Znam fundacje, które są bliższe mojemu sercu i te ograniczone środki które posiadam, kieruję właśnie do nich. I tu pierwsza refleksja: mój kochany bliźni, nie lubisz WOŚP, to przejdź neutralnie obok dzieciaków z puszkami, zmień kanał telewizyjny relacjonujący finał Orkiestry, może idź na spacer i zastanów się co ty możesz zrobić dla innych. Bez żadnej ironii życzę powodzenia i spokoju ducha. Nie jestem żadnym ambasadorem marki WOŚP, ale jestem, staram się być, człowiekiem myślącym, wobec tego kilka uwag na temat mitów związanych z WOŚP i J. Owsiakiem.

Mit pierwszy: to państwo powinno wyposażać szpitale w potrzebny sprzęt, a więc cała działalność Orkiestry jest niepotrzebnym zastępowaniem rzeczonego państwa. Mniemanie, że to państwo powinno dbać o szpitale, by miały one czym leczyć swoich pacjentów, jest w stu procentach prawdą i słusznym oczekiwaniem. Jest tylko mały  problem, państwo to robi w niewystarczającym stopniu. Dlaczego tak się dzieje? Tłumaczeń jest oczywiście dużo, ale w moim przekonaniu najbardziej sensowne brzmi:” Nie, bo nie”. Można nasze społeczne pieniądze wydawać na oczywiste głupoty, ale nie na sprzęt ratujący życie małych dzieciaków, bo to dla nich Owsiak zbiera pieniądze. Faktem jest wszakże i to, że w całym cywilizowanym świecie są fundacje, które uzupełniają działalność państwa. Taki jest sens działalności organizacji pozarządowych. Tak działa „Caritas”, tak działa siostra M. Chmielewska, tak działa „Zupa na Plantach”. Proszę powiedzieć matce, której dziecko zostało uratowane dzięki sprzętowi z naklejonym  serduszkiem, że powinna to potępić bo naklejka powinna być z logo NFZ!

Mit drugi: Owsiak robi osobisty biznes organizując WOŚP. Zamiast komentarza anegdota – O co modli się austriacki baca? – Panie Boże spraw abym miał więcej owiec niż mój sąsiad. O co modli się polski baca? – Panie Boże spraw aby szlag trafił owce sąsiada.

Mit trzeci: Woodstock czyli sabat czarownic i czarowników na którym Owsiak syn milicjanta wespół z satanistami, masonami (czołowy przedstawiciel loży to zmarły śp. arcybiskup Życiński), Żydami (znowu arcybiskup Żydziński), genderami i kochającymi inaczej, deprawuje polską niewinną młodzież. Gdyby nie to, to owa młodzież z pewnością udałaby się na pielgrzymkę do pewnego miasta słynącego z wyrobu pierników i nie tylko. Młodzież ta jak wiadomo słucha potępieńczych wrzasków zwanych muzyką, w przerwie chla piwo i kopuluje, wcześniej taplając się w błocie jak nie przymierzając, zwykłe świnie. Skoro jest tak źle to proponuję aby ci, którzy tak widzą ową młodzież, zakasali rękawy i zaczęli ją ewangelizować, najlepiej dzień po zakończonej zbiórce. Niech to czynią z zapałem i nieustannie, a ja już oczyma wyobraźni widzę tę młodzież jak pół roku później maszeruje z liliami w ręku i śpiewa:” Alleluja, Alleluja… i do przodu”.

Owsiak pokazał tej młodzieży, że warto zaangażować się w pomoc bliźniemu, że to daje radość, on wręcz uczy ich tej radości z pomagania innym, a Woodstock jest, ot niespotykane, zwyczajnym dziękuję. On posiał ziarno. Czy wyrośnie z niego zawsze pszenica? Nie wiem, nikt nie wie, pierwszy krok został zrobiony. I na koniec tylko jedno zdanie:” Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” (Mt 20, 15)

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *