Boża moc

„Pan moją mocą i tarczą” (Ps 28)
Niezbyt chętnie sprawstwo naszej mocy przypisujemy Bogu. Raczej sądzimy, że jesteśmy mocnymi ludźmi ot tak sami z siebie. Znajduje to nawet odbicie w popularnym powiedzeniu – „jestem w tym mocny”. Twardziel to znowu synonim szczególnie mocnego człowieka, który oczywiście zawdzięcza to samemu sobie. Tymczasem Wszechmocny nie tylko wyprowadził Żydów mocną ręką z ziemi egipskiej z domu niewoli, nie tylko podaje Piotrowi mocną i pomocną dłoń, gdy ten zaczyna tonąć, ale każdego dnia swoją mocą nas strzeże i ochrania. Strach pomyśleć co by było, gdyby jej nie było. Pięknie jest to przedstawione w hymnie do Ducha św. :” Bez Twojego tchnienia, cóż jest wśród stworzenia. Jeno cierń i nędza”

Mówimy też o Opatrzności Bożej. Nie wiemy jak ona działa, ale wiemy, że Bóg jest kochającym Ojcem dla swojego stworzenia. Każdy dobry ziemski ojciec myśli o swoich dzieciach i otacza je troską, choć bywa, że są fizycznie bardzo daleko od niego. Nie wiemy jak to dociera do naszych dzieci, ale wierzymy, że to ma głęboki sens, że tworzy jedność serc. Jesteśmy mocni mocą jakiej udziela nam Pan. To dzięki niej możemy transmitować miłość i dobro.

Bóg nie oszczędza swojej mocy, nie strzeże jej zazdrośnie jak olimpijscy bogowie. On czeka na nasze :”Panie ratuj, bo giniemy” i wyciąga swoją dłoń, od nas zależy czy ją uchwycimy. On który zna nasze myśli , pragnienia i tęsknoty, wychodzi im naprzeciw. Zobaczył swojego marnotrawnego syna gdy ten „był jeszcze daleko” i wybiega na jego spotkanie.

Pan hojnie rozdaje i dzieli się swoją mocą, święci są tego najlepszym przykładem, ale każdy z nas dostaje cząstkę tej mocy do zagospodarowania w swoim życiu. Czy ją rozpoznamy u siebie i wykorzystamy ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.