Radość Maryi

                                                      

 

„Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:” Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona […] Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Wtedy Maryja rzekła:” Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy”     (Łk 1, 41-47)

 

„Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła…” Błogosławiona czyli szczęśliwa i to jak – „Raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy”. Raduje się duch, czyli wnętrze mojego człowieczeństwa, to jest radość, która przenika całego człowieka.

Ta radość jest dostępna także dla nas. Jest tylko jeden warunek – trzeba Mu uwierzyć! Pozornie wydaje się to oczywiste. Przecież jesteśmy chrześcijanami, w czasie każdej niedzielnej Mszy św. odmawiamy Credo i parę razy powtarzamy – „wierzę”. Odnawiamy przyrzeczenia z Chrztu św. i też mówimy – „wierzę”. Na pytanie czy jesteśmy ludźmi wierzącymi – odpowiadamy, że tak, nieraz nawet lekko poirytowani, że ktoś zadaje nam tak oczywiste pytanie, zupełnie jakby powątpiewał w tę naszą wiarę. A skoro tak, to czy nasz duch też raduje się w Panu? Gdzie ta radość, którą Maryja wyśpiewała w Magnificat?

Często traktujemy naszą wiarę jako zbiór pobożnych praktyk – chodzimy do kościoła, przystępujemy do sakramentów, modlimy się, zachowujemy posty – oczywiście, że dobrze, ale radości dalej jak na lekarstwo.

Maryja uwierzyła we wszystko co usłyszała od Pana. No to jak jest z tym naszym „we wszystko” ? Czy naprawdę słuchając Ewangelii wierzymy we wszystko co nam powiedział Jezus? Czy rzeczywiście wierzymy Mu, że każdy nasz bliźni to nasz brat, bo mamy wspólnego Ojca, czy naprawdę wierzymy Mu gdy nas ostrzega przed chciwością i bałwochwalstwem pieniądza i rzeczy? Czy wierzymy Jezusowi gdy nawołuje nas do pokory, do otwarcia naszego serca i portfela na potrzeby głodnych, uchodźców, chorych i upokarzanych? Czy wierzymy, że On jest tu i teraz, naszą Drogą, Prawdą i Życiem?

Tych pytań jest więcej, od tego jak na nie odpowiemy zależy czy także i nasz duch rozraduje się w Panu.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *